2 min read

Dlaczego przestałem odkładać naukę na ostatni moment?

Dlaczego przestałem odkładać naukę na ostatni moment?
Photo by Matese Fields on Unsplash

Zwlekanie jest prawdziwą zmorą. Wydaje się nam, że później będziemy mieli więcej czasu. Myślimy, że na razie szkoda sobie zaprzątać głowę i uda się wszystko zrobić w ostatniej chwili.

Podobnie nasze dzieci odkładają naukę na później. Boją się, że jeżeli wcześniej zaczną się uczyć, to później wszystko zapomną. No i jeśli zaczną już dziś, to na pewno spędzą nad tym więcej czasu.

A prawda jest inna. Okazuje się, że nauka rozplanowana w czasie jest krótsza. A uczenie się w ten sposób sprawia, że informacje zostają w głowie na dłużej.

Brytyjscy naukowcy badali skuteczność rozproszenia nauki. Grupa osób, która uczyła się podczas intensywnych pojedynczych sesji nie była w stanie przyswoić sobie materiału w zakładanym okresie. Natomiast grupa, która miała krótkie codzienne sesje opanowała wymagane umiejętności w krótszym czasie.

P   .   R   .   Z   .   E   .   R   .   W   .   Y

Z upływem czasu zapominamy. Ale to dzięki temu przy następnej okazji mózg musi się nieco wysilić, żeby przypomnieć sobie czego nauczył się wcześniej. Na skutek tego wysiłku zapamiętujemy na dłużej.

Odpoczynek wpływa również pozytywnie na koncentrację. W ten sposób łatwiej przyswajamy nowy materiał, a nauka nie jest męcząca. Tak więc przerwy i zapominanie są bardzo ważnym elementem nauki.

Mylne przeświadczenia

Intuicja podpowiada nam, że nauczymy się słabiej podczas krótkich sesji niż podczas długiego bloku. Wynika to z poczucia przeładowania wiedzą i zmęczenia intensywnym wysiłkiem. Jest to niestety złudne wrażenie.

W jaki sposób się do tego zabrać?

Materiał do nauki dzielimy na partie. Planujemy, którego dnia jaką część będziemy przyswajać i kiedy powtarzać. Przerwy pomiędzy sesjami powinny być na tyle długie, aby nieco zapomnieć i pojawił się wysiłek przy powtarzaniu.

💡
Nie powinniśmy rezygnować z zaplanowanych sesji powtórkowych, nawet jeśli wydaje się, że materiał jest perfekcyjnie opanowany.
Krótkie przypomnienie sprawi, że łatwo uda się wrócić do tych informacji nawet po długiej przerwie.

Ile powtórek? Jak długie przerwy?

Niestety wzory matematyczne na ilość powtórek i długość przerw zbytnio się nie sprawdzają. Każdy z nas jest inny i powinien sam wypróbować różne konfiguracje. Kluczowe jest, aby nie zwlekać z rozpoczęciem nauki.

Jeżeli klasówka jest za tydzień w poniedziałek, to nie planujemy czterech godzin nauki na niedzielne popołudnie. Tylko po pół godziny przez sześć kolejnych dni. To w sumie daje tylko trzy godziny.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić 😒

Niestety przez lenistwo odkładamy naukę na później. Ciężko jest zacząć, mając przed sobą wizję kilkugodzinnej męczarni. Zdecydowanie łatwiej jest zmotywować się do nauki przez 15 minut niż przez 2 godziny.

Pomocne jest zaplanowanie bloków o konkretnej godzinie lub po jakiejś powtarzalnej czynności (na przykład po powrocie ze spaceru lub kolacji).

Niech czas nauki będzie czasem nauki - wszelkie rozpraszacze odkładamy na bok, żeby nie przeszkadzały.

👨‍👩‍👧‍👦
A teraz do dzieła!
Wspólnie z dzieckiem zaplanujcie krótkie sesje i nie odkładajcie więcej nauki na ostatni dzień.
  • Rozłóż powtórki w czasie, tak aby zapamiętać na znacznie dłużej.
  • Planuj sesje tak, aby następna wymagała nieco wysiłku w przypomnienie sobie ostatnio przerabianego materiału.
  • Sprawdź jaka długość przerw i ilość sesji jest dla Ciebie najlepsza.
  • Rozłożenie nauki na wiele dni nie zabiera więcej czasu niż jedna intensywna sesja.

Subskrybuj newsletter

💡
Jeśli chcesz otrzymywać nowe artykuły na skrzynkę mailową zapisz się koniecznie na newsletter.

Jakie są Twoje sposoby na lepsze zapamiętywanie? A może masz jakieś pytania dotyczące nauki swoich dzieci? Napisz koniecznie w komentarzu.